W artykule opisuję sposoby zabezpieczania roślin ogrodowych przed zimą stosowane w Szkółce Ogrody Marzeń w Filicach k Działdowa. Zachęcam do jego przeczytania.
Dużo roślin w naszych ogrodach pochodzi z rejonów o cieplejszym klimacie. Nasza zima szczególnie na Warmii i Mazurach może byc dla nich groźna. Dlatego o bezpieczeństwie roślin w naszym ogrodzie powinniśmy pomyśleć przed nastaniem pierwszych mrozów.
Zanim jednak rośliny zapadną w zimowy sen, stopniowo się hartują. Jesienne przymrozki odbierają jako sygnał do spowolnienia procesów życiowych. Dlatego do okrywania powinniśmy przystąpić dopiero po silniejszych przymrozkach, lecz przed nastaniem mrozów. Przedwczesne zabezpieczanie szkodzi roślinom. Ciepło rośliny odczuwają bowiem jako przedłużenie sezonu.
Dużo wrażliwsze na mrozy są rośliny posadzone jesienią dlatego w pierwszym roku po posadzeniu staramy sie zabezpieczać również te rośliny które uważamy za odporne.
Wpływ na odporność na niskie temperatury ma również wiek roślin. Rośliny starsze są mniej podatne na wymarzanie.
Rośliny wymagające zabezpieczenia na zimę to . różaneczniki, róże, berberysy, ostrokrzewy, magnolie, powojniki, hortensje, a z owocowych : czereśnie,morele, brzoskwinie a nawet niektóre odmiany grusz i śliw.
Naturalnym zabezpieczeniem przed niskimi temperaturami jest śnieg. Nigdy nie powinniśmy więc strzepywać śnieżnej pierzynki z naszych roślin. Po obfitych opadach mokrego śniegu możemy strząsać go z delikatniejszych iglaków dla ochrony przed łamaniem gałęzi.
Bardzo często jednak zimy bywają bezśnieżne i mroźne, dlatego o bezpieczeństwo naszych roślin musimy zadbać więc sami.
Grządki okryjmy gałązkami świerku lub jodły. Stworzą one pewnego rodzaju zadaszenie. Nigdy jednak nie może być ono zbyt szczelne. Brak dostępu powietrza może być przyczyną gnicia lub chorób. Dobrą okrywą moga być liście. Nie używajmy jednak liści roślin dotkniętych chorobami. Polecamy też korę oraz kompost. Zabezpieczą one przed utratą wilgoci i głębokim przemarzaniem gleby.
Duże rośliny zabezpieczamy płótnem workowym, jutowym lub agrowłóknina. Dzięki ich miękkości i przepuszczalności powietrza nie ma obaw o uszkodzenie rośliny. Nie opatulajmy jednak roślin zbyt ciasno, tak, by materiał nie dotykał bezpośrednio pędów. Godne polecenia są również maty słomiane i trzcinowe.
Przed zimą szczególnie należy zadbać o rośliny zimozielone. Z uwagi na fakt, iż także zimą wyparowują one przez liście wodę, wciąż jej potrzebują. Skuta lodem gleba nie pozwala im na to. Dlatego t podlewajmy je obficie aż do późnej jesieni a pod koniec zimy rozpocznijmy podlewanie w momencie, gdy tylko gleba odtaje. Rośliny zimozielona a szczególnie rododendrony osłaniamy agrowłóknina i siatka cieniująca ew warstwa gałęzi świerka, zmniejszy to parowanie wody przez liscie. Pamietajmy że różaneczniki wypadają po zimie nie z powodu mrozu ale głównie przez tzw. suszę fizjologiczna tj przez wyparowanie wody przez liście w sytuacji gdy roślina nie może pobrać wody przez korzenie. Dodatkowe obsypanie powierzchni ziemi grubą warstwa kory luib trocin zmniejszy więc przemarzanie gleby i ułatwi przetrwanie zimy różanecznikom.
Ostateczne przykrywanie różaneczników i ściółkowanie rozpoczynamy jednak dopiero, gdy wystąpią pierwsze mrozy .
Róże zabezpieczamy obsypując je kopczykiem wysokości około 20 centymetrów i ewentualnym okryciu ich gałęziami świerku bądź włókniną. Róże pienne delikatnie przyginamy do ziemi i okopcowujemy ich koronę. Młode róże pienne zdejmujemy z podpór i przykrywamy kopczykiem.
Niektóre byliny również wymagają zabezpieczenia. Większe okazy wymagają przed okryciem związania ich liści. Potem przykrywamy je gałęziami świerka, bądź w przypadku delikatniejszych opadłymi z drzew liśćmi. Duże okazy mogą wymagać od nas zbudowania pewnego rodzaju skrzyni, lub budki chroniącej roślinę (np Jukka). Szkielet zbudowany z desek okrywamy tkaniną workową.
Młode drzewa owocowe zabezpieczamy okręcając je papierem falistym, agrowłókniną lub słomą. Nie wolno okręcać pni drzew folia nie przepuszczajacą powietrza. Koniec października jest doskonałym terminem do wykonania tej czynności. Pni drzew nie musimy malować. Możemy owinąć je matami słomianymi, trzcinowymi lub białą agrowłókniną.
Jeżeli chcemy pomalować pnie drzew wapnem powinniśmy to zrobić w grudniu lub najpóźniej w styczniu. Od białej powierzchni pnia będą odbijać się promienie słoneczne co uchroni je przed oparzeliną. Malowanie pni w marcu lub kwietniu nic nie daje i mija się z celem
Pamiętajmy o mulczowaniu ziemi grubą warstwą ściółki wokół pni drzew i pod ich koronami. Pamiętajmy, iż kora ma znakomite właściwości izolacyjne, w zimie chroni rośliny przed chłodem,
Jeśli w naszym ogrodzie posadzone mamy drzewa i krzewy iglaste szczególnie w formie kolumnowej musimy zadbać, by silne opady śniegu ich nie zniekształciły. W tym celu obwiążmy roślinę spiralnie sznurkiem na całej długości, pamiętając by nie ściągać rośliny zbyt mocno.
Opracował
Antoni Furtak
Szkółka "Ogrody Marzeń"
www.ogrodymarzen.eu.
--
Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org, kliknij tutaj aby go zobaczyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz